Zatrzymaj się, przeczytaj.
Na początku mojej drogi z fotografią ślubną, kiedy klientów nie miałem zbyt wielu. Postanowiłem, że chce wykonać sesję ślubną na zasadach TFP nad Jeziorem Czorsztyńskim, Zgłosiła się do mnie Klaudia z Maćkiem, byli krótko po swoim ślubie.
Być może, jeśli obserwujesz mnie od jakiegoś czasu, to może skojarzysz zdjęcia z charakterystycznym domkiem. Pomimo mojego małego doświadczenia, byłem niezwykle zadowolony z efektów tej sesji.
Nie przypuszczałem jednak, że po latach spotkamy się ponownie, tym razem na ślubie ich przyjaciół — Moniki i Michała. To właśnie Klaudia z Maćkiem szepnęli im miłe słówko, co skłoniło ich do podjęcia decyzji o wyborze mnie jako fotografa ślubnego.
Dziś czuję się bogatszy nie tylko w wiedzę i doświadczenie związane z fotografią ślubną, ale także w te wynikające z takich spotkań. Spotkań z kimś, kto pamięta mnie jeszcze z czasów, gdy stawiałem swoje pierwsze kroki jako fotograf.
Dla mnie jest to niezwykłe obserwować swój rozwój przez ten czas, ale także mieć świadomość, że wykonana praca i relacja z parą zbudowana kilka lat temu może przyczynić się do tworzenia kolejnych moich ślubnych historii.
S.

































































































fotografia ślubna Kraków | wesele Folwark Zalesie | wesele w stylu rustykalnym | reportaż ślubny Kraków